piątek, 24 października 2014

Pasztet z pestek dyni (wegański, bezglutenowy) - Zielenina gotuje z Vitamixem! :)

To zadziwiające jak potrawa przygotowana z niewielu, na dodatek banalnie prostych składników może być tak dobra :) To jest zdecydowanie jedno z tych dań, które można polecić do przekonywania osób, które nie wyobrażają sobie nie jedzenia mięsa, że nie jest to aż tak straszne :) Pasztet ma kremową, delikatną konsystencję wręcz rozpływającą się w ustach i wyrazisty smak, który zawdzięcza bukietowi przypraw. Rewelacyjnie smakuje z chrzanem. Do jego przygotowania użyłam ekologicznych pestek dyni, aby uniknąć konserwantów, które są używane w żywności konwencjonalnej.


Tę fantastyczną konsystencję, o której piszę wyżej pasztet zawdzięcza zmiksowaniu w blenderze Vitamix, o którym więcej piszę w tym poście. Blender ma niesamowitą moc do 24 tys. obrotów i miksuje wszystko na aksamitno ;-) Im więcej go używam i więcej zastosowań wypróbowuję tym bardziej jestem nim zachwycona, mimo że nie należę do wielbicieli gadżetów. Robota można kupić w sklepie ekologicznym Vis Vitalis, który jest jego wyłącznym dystrybutorem, a za pośrednictwem Zieleniny można dostać na niego atrakcyjny rabat :) Zainteresowane osoby proszę o wiadomość zielenina_blog@o2.pl

http://visvitalis.com.pl/pl/searchquery/vitamix/1/full/5?url=vitamix
Wracając do pasztetu - bardzo go polecam. Robi się go szybko, kroi się bardzo dobrze, nie rozpada się, bardzo godnie reprezentuje pasztetową rodzinę wegetariańską ;-)

Na keksówkę o wymiarach 10x30 cm:
  • 1 szklanka pestek dyni namoczonych na noc
  • 1 szklanka niepalonej kaszy gryczanej
  • 1 szklanka puree z dowolnej dyni
  • 1 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • 1/2 łyżeczki curry
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
Kaszę płuczemy, zalewamy 3 szklankami bulionu, gotujemy do miękkości, jeżeli jest potrzeba odcedzamy.
Formę wykładamy papierem do pieczenia, piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Wszystkie składniki pasztetu umieszczamy w blenderze kielichowym, miksujemy na gładką masę. Doprawiamy i dokładnie mieszamy.
Masę przekładamy do keksówki, wyrównujemy wierzch.
Pieczemy ok. 45-50 minut lub do suchego patyczka. Gdyby zbyt rumienił się z wierzchu przykrywamy folią aluminiową.
Studzimy w foremce. Podajemy z chrzanem.

środa, 22 października 2014

Zapiekana owsianka jęczmienna z gruszkami i żurawiną

W ciągu jednego dnia pogoda zmieniła się na prawdziwie listopadową - leje wieje i jest zimno. Żeby osłodzić sobie początek brzydkiego dnia nie ma jak dobre śniadanko :) Polecam na nie taką aromatyczną, zapiekaną owsiankę pełną owoców. Słodki smak gruszek miesza się z kwaśnymi kuleczkami żurawiny, a wszystko przykrywa chrupiąca kołdra płatków z orzechami. Owsiankę można upiec wieczorem, a rano odgrzać lub zjeść na zimno. Polecam!


Na 6-8 porcji:
  • 2 1/2 szklanki pełnoziarnistych płatków jęczmiennych lub innych
  • 1/2 szklanki orzechów laskowych lub włoskich
  • 4 średnie gruszki
  • 1/2 szklanki świeżej żurawiny
  • 2 szklanki mleka roślinnego (użyłam waniliowego)
  • 1/3 szklanki syropu klonowego lub melasy + kilka łyżek do podania
  • 1 jajko (oznaczone 0 lub 1)
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżki masła, roztopionego + 1 łyżka do wysmarowania formy

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Duże naczynie do zapiekania smarujemy grubo masłem.
Płatki mieszamy z cynamonem, sodą i grubo posiekanymi orzechami.
Mleko ubijamy z jajkiem, dodajemy syrop klonowy oraz masło i dokładnie mieszamy.
Gruszki obieramy, usuwamy gniazda nasienne, kroimy na ósemki. Wykładamy nimi dno, posypujemy równomiernie umytą i osuszoną żurawiną.
Na owoce wykładamy płatki. Wszystko polewamy mleczną mieszanką. Potrząsamy naczyniem, aby mleko spłynęło równo na wszystkie składniki.
Zapiekamy ok. 45 minut aż się zezłoci i zetnie. Podajemy na ciepło lub zimne z dodatkowym syropem klonowym.

niedziela, 19 października 2014

Sałatka z kaszy gryczanej i surowego brokuła z orzechowym sosem (wegańska, bez glutenu i bez tłuszczu)

W zeszłym tygodniu fundacja Wiemy co jemy zachwalała walory zdrowotne, przede wszystkim antynowotworowe brokułów. Warto je jeść półsurowe albo w ogóle surowe, aby zachować ich rewelacyjne właściwości. Dlatego przygotowałam dla fundacji sałatkę z surowym brokułem, z dodatkiem warzyw, na które sezon już się kończy. Dodałam do nich niepaloną kaszę gryczaną, a sos zrobiłam na bazie orzechów laskowych, bez dodanego tłuszczu. Sałatka jest zdrowa i pyszna, bardzo polecam! :)
A więcej o brokułach i zdrowym żywieniu poczytacie na profilu Wiemy co jemy, zapraszam!

Sałatka z surowym brokułem:


Na 4 porcje:

  • 1 mały brokuł
  • 1 szklanka kaszy gryczanej niepalonej
  • 1 kolba kukurydzy
  • 1 żółta lub pomarańczowa papryka
  • 4 pomidory, na przykład lima
  • Na sos:
  • ½ szklanki orzechów laskowych, świeżo nałupanych (objętość bez łupinek)
  • ½ pęczka pietruszki
  • 1 mała ostra papryczka (opcjonalne)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka soli
  • ½ łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
  • ½ łyżeczki gałki muszkatołowej
  • ½ szklanki wody



Wyłuskane orzechy namaczamy na kilka godzin, a najlepiej na całą noc, w wodzie.

Kaszę płuczemy, zalewamy 3 szklankami wody lub bulionu. Gotujemy po przykryciem na małym ogniu aż zmięknie, około 15 minut. Jeżeli jest potrzeba, odcedzamy.

Wszystkie warzywa myjemy. Brokuł dzielimy na małe różyczki, kukurydzę oskrobujemy do miski, z papryki usuwamy gniazdo nasienne i kroimy na wąskie paseczki, a pomidory w kostkę.

Orzechy odcedzamy, przepłukujemy. Natkę pietruszki myjemy, z grubsza kroimy. Wszystkie składniki sosu umieszczamy w blenderze i miksujemy na gładki sos z dodatkiem wody. Gotowy sos mieszamy z kaszą.

Kaszę mieszamy z przygotowanymi warzywami, podajemy.

Sosu można użyć także do makaronu, ryżu, innych kasz czy posmarować pieczywo. 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...